Ciało w stresie

Gdy słyszę słowo stres, pierwsze, co przychodzi mi na myśl to ciało.


Są sytuacje, kiedy jest dla ciebie jasne, że to, co się dzieje z twoim ciałem, to skutek stresu- ból brzucha, głowy, mdłości, biegunki, napięcie w ciele, przyspieszone bicie serca, płytki oddech.
Niestety w niektórych sytuacjach, zwłaszcza gdy sytuacja stresowa trwa długo, przestajemy łączyć te objawy z tym, że nasze ciało jest w trybie „walcz albo uciekaj”.
Skutkiem długotrwałego stresu mogą być:
✔ przewlekłe bóle mięśni, sztywność w okolicy karku i pleców,napięciowe bóle głowy, bruksizm,
✔ brak apetytu lub kompulsywne objadanie się jako sposób regulowania napięcia, nasilenie objawów zespołu jelita drażliwego,
✔uczucie „zaciśnięcia” w klatce piersiowej, trudność z wzięciem głębszego oddechu. nadciśnienie tętnicze, długotrwały stres może przyczynić się też do zawału albo udaru,
✔częstsze i dłużej trwające przeziębienia i infekcje, nawracające opryszczki, nasilenie chorób autoimmunologicznych,
✔nadmierne pocenie się, wypryski, trądzik dorosłych, zaostrzenie egzemy, łuszczycy i oczywiście wypadanie włosów,
✔zimne dłonie i stopy, zawroty głowy, szumy uszne,
✔ poranne zmęczenie, problemy z zaśnięciem, płytki sen, wybudzanie w nocy, koszmary senne to sygnał, że kortyzol szaleje nawet w nocy,
✔zaburzenia miesiączkowania u kobiet i erekcji u mężczyzn. I właśnie seks – „Jaki seks? – powiedzieliby niektórzy” , a inni szukają w seksie ucieczki od napięcia – bez bliskości z drugą osobą, bez liczenia się z konsekwencjami.


Ufff… chyba już starczy, aż się zestresowałam 😅pisząc o zestresowanym ciele.
Ciało w stresie nie jest twoim wrogiem ani objawem, że sobie nie radzisz. Twoje ciało mówi: „Kocham cię, ale jestem już zmęczone. Zatrzymaj się, zwolnij, bo jest mi coraz ciężej i boję się, że nie dam rady.”❤

Kto może skorzystać z psychoterapii?

       Dla kogo jest psychoterapia?

      Najkrótsza odpowiedź na to pytanie brzmi: dla każdego. Do gabinetu psychoterapeuty trafia kilka kategorii klientów. Po pierwsze, osoby u których zdiagnozowano jakąś jednostkę chorobową związaną ze zdrowiem psychicznym (zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, osobowości, uzależnienia). Po drugie, osoby u których nie zdiagnozowano jednostki chorobowej, ale są niezadowolone ze swojego życia, doświadczają stresu, mają poczucie że życie wymyka się im spod kontroli. Próbują być szczęśliwe, budować satysfakcjonujące relacje z ludźmi, ale im to nie wychodzi. Po trzecie, osoby które przeżyły jakieś traumatyczne doświadczenie w przeszłości i mają poczucie, że wpływa ono na ich aktualne życie. Wracają myślami do tego doświadczenia, powoduje to u nich przedłużające się stany obniżonego nastroju, napięcia, nerwowości. Gdy myślą o  zdarzeniu, pojawia się poczucie utraty kontroli nad swoimi emocjami, zachowaniami, natrętne analizowanie zdarzenia. Po czwarte do gabinetu trafiają też osoby, które mają poczucie nieradzenia sobie ze stresem – w życiu zawodowym, rodzinnym czy też związanym z chorobą somatyczną – zagrożeniem utraty zdrowia czy życia. No i wreszcie po piąte 🙂 – do mojego gabinetu trafiają też osoby, które potrzebują przestrzeni, żeby przyjrzeć się swoim myślom, emocjom i miejscu w życiu, w którym się znaleźli – poszukujący zmiany.

Jeżeli czytasz ten artykuł, to zapewne rozważasz czy zgłoszenie się po pomoc do psychoterapeuty. Być może w podjęciu decyzji będą Ci pomocne poniższe stwierdzenia i pytania:

  • jak często doświadczasz braku satysfakcji z życia?
  • jak często doświadczasz lęku, smutku?
  • czujesz się samotny?
  • nie rozumiesz, dlaczego nie potrafisz tworzyć trwałych relacji z ludźmi,
  • próbujesz zapomnieć o swoich problemach sięgając po alkohol, narkotyki,
  • cierpisz z powodu przewlekłej choroby somatycznej,
  • twoje ciało często choruje, może lekarzom trudno jest zdiagnozować chorobę lub masz już zdiagnozowanych szereg chorób somatycznych, ale nie czujesz się przez to zdrowszy,
  • trudno jest ci porozumieć się z dzieckiem, partnerem,
  • bywasz agresywny, a potem czujesz się z tego powodu winny; widzisz, że twoja agresja krzywdzi innych,
  • doświadczyłeś w swoim życiu cierpienia, które rzutuje na to kim, jesteś i nie potrafisz o nim zapomnieć,
  • nie potrafisz pogodzić się ze śmiercią bliskie ci osoby,
  • czujesz się gorszy od innych,
  • gdy patrzysz (a może patrzycie oboje) na swój związek, to zastanawiasz się dlaczego osoba, z którą śpisz, jesz śniadanie, masz dzieci, stała ci się obca,

Lista pytań mogłaby się ciągnąć jeszcze długo. Jeżeli chociaż na jedno z nich odpowiedziałeś twierdząco, to psychoterapia jest dla ciebie. Boisz się? Może zastanawiasz się „a co oni wiedzą”,”przecież nikt za mnie nie rozwiąże moich problemów”, „muszę radzić sobie sam, przecież zawsze tak było”, „jeszcze nie słyszałem, żeby rozmowa w czymś pomogła”.

Przyjdź, przekonaj się. Lęk jest czymś normalnym, zawsze towarzyszy nowym wyzwaniom. Pozwól sobie doświadczyć ulgi, która pojawia się, gdy zaczynasz opowiadać o sobie drugiemu człowiekowi -psychoterapeucie, który jest życzliwie i z empatią popatrzy na twoje problemy.

Czym jest lęk i jak sobie z nim radzić?

Dzisiejszy wpis będzie początkiem kilku artykułów dotyczących lęku i sposobów radzenia sobie z nim. Zapraszam do lektury 🙂

Lęk jest jednym z wielu uczuć, jakich doświadczamy w życiu  . Jak każda emocja pełni on jakąś funkcję, coś nam sygnalizuje. Z reguły niesie on informację, że jesteśmy w niebezpieczeństwie, coś nam zagraża. Zmusza on nasz organizm do reakcji ?walcz, uciekaj lub znieruchomiej?.

Większość ludzi nie ma trudności z rozpoznaniem cielesnych symptomów lęku. Zaczynają się wtedy pocić dłonie, napinają się mięśnie, oddech staje się płytki i przyspieszony, szybciej bije serce, a w głowie pojawia się uczucie pustki. Reakcje organizmu nie są jednak jedynym symptomem lęku. Mówią o nim również zachowania: unikanie sytuacji mogących napełnić nas lękiem, wycofywanie, gdy pojawia się lęk, próbujemy wszystko kontrolować lub robić perfekcyjnie, żeby zapobiec niebezpieczeństwu. Może pojawić się agresja w celu obrony przed rzeczywistym lub wyimaginowanym zagrożeniem.

Co jednak z sytuacjami, gdzie w danej chwili nie grozi nam żadne realne niebezpieczeństwo, a mimo to lęk pojawia się? Albo gdy jest on zdecydowanie za duży, nieadekwatny do sytuacji, nie pozwalający skupić myśli, zasnąć, ruszyć się z miejsca lub odezwać?

Takie reakcje są efektem interpretacji zdarzeń, zachowań innych itp. Myśli które nasilają lęk i powodują, że przestaje on  pełnić funkcje obronne, są najczęściej związane z :

  • Przecenianiem zagrożenia,
  • Niedocenianiem własnych umiejętności radzenia sobie z problemem,
  • Niedocenianiem dostępnej nam pomocy,
  • Zamartwianiem się i tworzeniem katastroficznych scenariuszy zdarzeń.

 

Jak to się dzieje, że lęk czasem przestaje pełnić funkcje przystosowawcze, a staje się paraliżującym doświadczeniem? Najprościej rzecz ujmując jest to efekt zachowań, które w pewnym okresie życia mogły być najlepszym z możliwych rozwiązaniem. Kłopot polega na tym, że gdy często stosujemy różne ?sprawdzone przepisy?, z czasem zaczynamy zachowywać się automatycznie –  bez wstępnej oceny czy dana reakcja jest adekwatna do sytuacji. Podobnie jest z myślami. Być może kiedyś czarne scenariusze nauczyły cię chronić się przed rozczarowaniem i cierpieniem, a antycypowanie zagrożenia ratowało ci życie.

Dobrze jest też to docenić.